XXI International Geodetic Students Meeting


Valencia, 14-19 czerwca 2008r.

„Walencja słynie z najhuczniejszych i największych pod względem liczby uczestników fiest na całym półwyspie…” czytamy otwierając jeden z pierwszych linków pojawiających się po wyszukiwania słowa „Walencja”. Dociekliwi studenci z naszego wydziału postanowili sprawdzić autentyczność tej informacji. Ekipa badawcza :) w składzie: Magdalena Szczepaniuk, Agata Rączka i Aleksandra Rak wspierana silną grupą absolwentów m.in. Agnieszka Urban i Tomasz Żyguła wyruszyła na coroczny międzynarodowy zjazd studentów geodezji, który w tym roku miał miejsce w Hiszpanii w Walencji.

Gospodarzami i organizatorami całej imprezy byli studenci Technicznego Uniwersytetu w Walencji (Polytechnic University of Valencia). Spotkanie jak co roku było wspaniałą szansą do wymiany doświadczeń i wiedzy z zakresu geodezji i dziedzin z nią związanych, poprzez udział w licznych konferencjach naukowych oraz konkursie na poster. Szeroko omawiane były wybrane zagadnienia związane z GIS-em, fotogrametrią, różnego rodzaju technikami pomiarowymi wykorzystywanymi w geodezji przemysłowej. Na konferencjach można było dowiedzieć się również o organizacjach działających w różnych dziedzinach naszej branży i poszerzyć swoje możliwości surfowania po Internecie o kilka interesujących linków*.

       Ciekawym doświadczeniem była również wycieczka po campusie uniwersytetu.

 



Podczas zwiedzania campusu…


       Podczas spotkania organizatorzy zadbali także o rozwój kulturalny każdego z uczestników oprowadzając nas po muzeach oraz zapoznając z historią najwspanialszych zabytków miasta. Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że Walencja to miasto tradycji i nowoczesności zarazem. Zabytki skupione są głównie na małej starówce i w jej okolicach. W sam raz na jednodniowe intensywne zwiedzanie. Symbolem nowoczesności miasta jest „fantastyczna dzielnica przyszłości”, Miasto Sztuki i Nauki (La Ciudad de las Artes y las Ciencias). Na jego terenie mieści się oceanarium, delfinarium (jedno z największych w Europie, szczerze polecamy odwiedzić), opera, trójwymiarowe kino, designerskie restauracje i monumentalne muzeum. Wszystkie obiekty są okazałe, zachwycają falistymi kształtami, śmiałą stylizacją i nowoczesną elegancją. Prawdziwa gratka dla inżyniera-geodety (zwłaszcza po wykładach z budownictwa :))!

 


Miasto Sztuki i Nauki. Walencja.

Podczas zwiedzania Walencji…
 

       Uczestnicy spotkania mieli również okazje poznać piękno hiszpańskiej przyrody. Organizatorzy zabrali nas na wycieczkę do Parku Narodowego Albufera oddalonego od Walencji około 11km. Główną atrakcją był rejs po jeziorze. Pomimo, że pogoda nie dopisała (niestety nawet w Hiszpanii czasem pada), młodzi geodeci bawili się wybornie.

 


Rejs po jeziorze w Parku Narodowym Albufera.


       Podczas tegorocznego IGSM-u nie zabrakło także tak lubianej przez wszystkich geodetów GeoOlimpiady. Uczestnicy rywalizowali m.in. rozgrywając mecze piłki nożnej (tu głównie panowie, chociaż był wyjątek, nasza koleżanka Dorotka dzielnie walczyła na boisku przez cały mecz, co przyniosło pewne skutki w postaci medalu :)), piłki ręcznej, siatkówki klasycznej i plażowej (i tu medal zdobyła Aga – Myszka). Gratulujemy!

 


Aga i jej sportowe sukcesy.


       IGSM to wspaniała okazja do poznania zwyczajów i kultury innych narodowości. Podczas Typical Countrie’s Habits Party uczestnicy zjazdu z każdego kraju prezentowali swoje tradycyjne dania, napoje i zabawy. Była to niezwykła okazja do generalnego przeglądu gustów kulinarnych mieszkańców krajów europejskich oraz zapoznania się z ich temperamentami.

 


Stół Polski i Polish Team w tle.


       Całość imprezy zamykał uroczysty bankiet pożegnalny, na którym zostały wręczone prezenty organizatorom. Po kolacji wszyscy bawili się do białego rana tańcząc i śpiewając. IGSM to wspaniała okazja do poznania interesujących ludzi o podobnych zainteresowaniach i pasjach z całej Europy. Pomimo, że spotkanie trwa tylko jeden tydzień przyjaźnie zawiązane podczas jego trwania pozostają na długo. Europa staje się kontynentem znajomych a my jej pełnoprawnymi obywatelami.